11 czerwca udaliśmy się na 3-dniową wycieczkę na wschód Libii. Popołudniowy lot samolotem linii Buraq dostarczył nas do Bengazi, gdzie czekał wynajęty samochód. Bengazi to drugie pod względem wielkości miasto w Libii, traktowane często jak druga stolica.
Z Bengazi pojechaliśmy do hotelu w Shahhat. Rankiem ruszyliśmy na podbój najbardziej okazałych, a na pewno najbardziej malowniczych post-greckich / post-rzymskich ruin w Libii - Cyreny.
Z Cyreny udaliśmy się dalej na wschód - do Derny. Ludność z tego miasta brała kilkanaście lat temu udział w powstaniu przeciwko Kadafiemu. Od tego czasu Derna jest odcięta od państwowego budżetu, co widać po opłakanym stanie miasta.
W odrożnieniu od równinnej i pustynnej zachodniej Libii, wschodnia część kraju posiada górzyste wybrzeże. Porośnięte iglastą roślinnością góry osłaniają wybrzeże przed gorącym wiatrem z pustyni, przez co na wschodzie jest trochę chłodniej, no i widoki są nieziemskie.
Powrót Buraqiem z podróży, która całkowicie zmieniła moją wizję Libii. Zielono było.

0 komentarze:
Prześlij komentarz