piątek, luty 12, 2010

Goodness Gracious! Mixtape



...to mixtape boski. Literalnie.

Gospel, electro, detroit, chicago i niebo.

Zapraszam.

GOODNESS GRACIOUS! MIXTAPE (m-fire)

1. The Chimes - Heaven (Heavy Club Mix)
2. Bebe & Cece Winans - Heaven (Johnick Remix)
3. Fire Island - There But for the Grace of God (Roach Motel Remix)
4. DJ Oji & Una - We Lift Our Hands at the Sanctuary (Friday Night at the Sanctuary Mix)
5. Sunkids ft. Chance - Rise Up
6. BBT - God's Child
7. Ben Mono - Jesus Was a B-Boy (Shir Khan Remix)
8. Andrew - The $50 Project
9. Joubert Singers - Stand on the Word (Larry Levan Remix)
10. Dark Comedy - Good God
11. Stacy Kidd - From This Groove
12. TMX - Sing Hallelujah
13. Claire Hux - Holy Ghost in the Club (Bird Peterson Remix)
14. Pilgrimage - Land of Ecstasy (Junior Vasquez Remix)
15. Duran Duran - Save a Prayer (Thunder in our Hearts DMC Remix)
16. CJ Bolland - The Prophet (Tyrome's Spirit In The House Remix)
17. Funk D'Void - Diabla (Funk D'Void Heavenly Mix)

poniedziałek, październik 26, 2009

Zippin' Up My Boots Mixtape



...to powrót do czasów, gdy na mojej ścianie wisiały plakaty New Kids on the Block, wszyscy zastanawiali się jaką fryzurę na kolejnym teledysku będzie miał Vanilla Ice i nikt nie wiedział kto tak naprawdę śpiewa w Milli Vanilli. Każdy, chcący zaistnieć w mainstreamie, zespół taneczny składał się z rapera i wokalistki. I każdy chciał być jak Turbo B albo Anita Doth...

Zapraszam na 80 minut mniej niż bardziej popularnych kawałków eurodance i eurohouse.

ZIPPIN' UP MY BOOTS (rapid)
ZIPPIN' UP MY BOOTS (m-fire)

1. Darkness - In My Dreams (Nightmare Mix)
2. Antares - Ride on a Meteorite
3. Optical 2 - Move On Up (Dreammaker Euro Mix)
4. K. da Cruz - Love Is Lifting Me Higher
5. Eurogroove - Dive To Paradise
6. Shine - By the Light of Nature
7. MC Sar & The Real McCoy - Another Night
8. Max-A-Million - Fat Boy
9. Tellus - Hey Ho
10. Flexx - Shake U All (Energy Mix)
11. Urban Discharge ft. Shee - Wanna Drop a House on That Bitch
12. Cut'n'Move - Real Emotion (Real Version)
13. Livin' Joy - Don't Stop Movin'
14. Souvlaki - Inferno (Fired Up Mix)
15. Skinky Pink - Last Train To Kings Cross
16. Perpetual Motion - Keep On Dancin'
17. Stateside - Gonna Make It
18. Double Vision - Knockin'
19. Deep Zone - It's Gonna Be Alright (DJ Guan Club Mix)
20. Buddha in the Chocolate Box - Satisfaction
21. 2 Fabiola - Play This Song

Ten mikstejp pewnie nie stanie się soundtrackiem Twojego życia, ale z powodzeniem może zostać soundtrackiem Twojego aerobiku.

niedziela, maj 10, 2009

If Madonna Calls, I'm Not Here Mixtape



Myśl o posklejaniu ulubionych klubowych kawałków krąży mi po głowie mniej więcej od końca podstawówki. Ponieważ nigdy nie jest za późno, aby stworzyć najlepszy mixtape na świecie, ze słabo skrywaną dumą i radością prezentuję: "If Madonna Calls, I'm Not Here". 70 minut klubowych smakołyków z najntisów i postnajntisów. Samplowane Boney M, utwór ze ścieżki dźwiękowej do "Głęboko w gardle" i niemniej wyuzdana elektro-królowa Miss Kittin, król Junior Vasquez w towarzystwie dwóch wariatek z Absolutely Fabulous, zapętlone w nieskończoność chórki PJa, moje ukochane Alcatraz and many more.

Ach, i jeszcze jedno: mixtape w całości powstał podczas podróży pociągiem - klejony był w obskurnych osobówkach i pospiesznych, jak również w klimatyzowanych laptop-friendly ekspresach i InterCity.

IF MADONNA CALLS, I'M NOT HERE (m-fire)

1. Meccaheadz - Night Skool (The Headzmaster Radio Edit)
2. Plump DJs - The Push
3. Joystick - Back To Music
4. Hatiras - Spaced Invader (Ian Pooley's Extra Deep Dub)
5. Smokin Beats - Look Who's Lovin' Me (Smokin Club)
6. PJ - Happy Days
7. JT Playaz - Just Playin' (Scorccio Club Mix Mireslav Re-Edit)
8. Bump - I'm Rushin' (Tonka's Bumpin' Anthem Radio Edit)
9. Surkin - White Knight Two
10. Unfinished Business - Out of my Hands (Love's Taken Over)
11. Ground 96 - Love Has Taken Over
12. Junior Vasquez - Get Your Hands Off My Man (Nush Chocolate Factory Edit)
13. M&S - Salsoul Nugget
14. ATFC - Erotik
15. Dirty - Dirty
16. Alcatraz - Give Me Luv
17. Dat Oven - Jet Set (It's OK To Be Aggressive)
18. Junior Vasquez - Ab Fab (I Am Thin And Gorgeous)
19. Miss Kittin & The Hacker - Frank Sinatra 2001

poniedziałek, listopad 10, 2008

Łagów - perła ziemi lubuskiej

Dnia trzeciego bladym świtem zerwaliśmy się z łóżek w Lubniewicach, aby dostać się autobusem do Trzemeszna Lubuskiego, skąd chcieliśmy ruszyć pieszo do Łagowa. Autobus, rzecz jasna, nie przyjechał. Nie było również taksówek, co kazało nam zweryfikować dotychczasowe zwyczaje. Złapaliśmy stopa do Wedrzyna, a stamtąd kolejnego do Trzemeszna. Rozpoczęliśmy wędrówkę na południe. Zahaczyliśmy o Jezioro Buszenko, wspięliśmy się na Górę Górajec (jedno z najwyższych wzgórz moreny czołowej w lubuskiem) i dotarliśmy do Jeziora Ciecz. Piękne krajobrazy jesieni pozostały jednak tylko w mej pamięci. Baterie w aparacie straciły bowiem swą moc.



Sam Łagów, zgodnie z oczekiwaniami, nas oczarował. Na przesmyku między dwoma jeziorami znajduje się XIII-wieczny zamek joannitów. Zamkowe bramy nie pozwalają na przejazd przez przesmyk autobusów i większych pojazdów, toteż z Łagowa można wydostać się z jednej lub drugiej strony jezior.



Oprócz samego zamku, wrażenie robi wysoki na 20 m wiadukt nieczynnej linii kolejowej Toporów - Międzyrzecz.



Z Łagowa autobusem dojechaliśmy do Świebodzina, gdzie zakwaterowaliśmy się w doskonale pamiętającym PRL Hotelu Lubuskim.

niedziela, listopad 09, 2008

Dziki Zachód: taksówka nr. 2

Dnia drugiego obudziliśmy się ze świadomością, że od przepięknego Pojezierza Lubuskiego dzieli nas już tylko niewielki fragment Pradoliny Toruńsko-Eberswaldzkiej. Żwawo popędziliśmy więc na dworzec w Kostrzynie, aby udać się do Rzepina. Jako start pieszej wędrówki wybraliśmy Sulęcin, dokąd dostać mieliśmy się autobusem z Rzepina. Niestety zwyczaje lubuskich kierowców nie były nam znane i nie wiedzieliśmy, że autobusy do takich metropolii jak Gorzów Wielkopolski nie marnują czasu na zatrzymanie się pod dworcem. Kierowca, nie widząc nikogo na przystanku (my znajdowaliśmy się w budynku dworca) zawrócił pojazd i popędził w kierunku jednej ze stolic regionu, zostawiając nas znów na pastwę taksówkarzy. Dojechaliśmy do Sulęcina.



Wiadukt linii Rzepin - Międzyrzecz pomiędzy stacjami Sulęcin i Wedrzyn

Z Sulęcina wyruszyliśmy na szlak w kierunku Jeziora Lubniewsko. Na trasie minęliśmy wiadukt linii Rzepin - Sulęcin - Międzyrzecz (otwartej rok temu dla ruchu pasażerskiego) oraz nasyp rozebranej zaraz po II wojnie światowej linii Sulęcin - Rudnica.





Nasyp rozebranej linii Rudnica - Sulęcin kilkaset metrów za odgałęzieniem od linii Rzepin - Międzyrzecz

Idąc wzdłuż Czerwonego Potoku dotarliśmy do Jeziora Lubniewsko, aby wzdłuż niego podążyć do Lubniewic. Przed samą miejscowością znów spotkaliśmy się z pozostałością po linii Rudnica - Sulęcin.



Popołudniu dotarliśmy do Lubniewic, zakwaterowaliśmy się w pensjonacie i mieliśmy niewątpliwą przyjemność zobaczyć jak lokalny chlor rozbił się samochodem na drzewie.

sobota, listopad 08, 2008

Dziki Zachód: taksówka nr. 1

W listopadowy weekend postanowiliśmy wyruszyć na dziki zachód. Na początek zaplanowaliśmy krótką wizytę na Pojezierzu Zachodniopomorskim, aby potem ruszyć w Pojezierze Lubuskie. Miało być po studencku: pieszo i po schroniskach, skończyło się: taksówkami po hotelach.

Wyruszyliśmy w piątek 7 listopada nocnym pospiesznym do Szczecina, a stamtąd osobowym do Chojny. Z Chojny taksówką (bo komunikacji publicznej o tej porze nie było) do Cedyni.



Cedynia okazała się najmniejszym z dotychczas widzianych przeze mnie miast. Po ekspresowym zwiedzaniu udaliśmy się na Górę Czcibora. Droga wiodła wzdłuż nasypu dawnej linii kolejowej Bad Freienwalde - Cedynia rozebranej po II wojnie światowej. Po obejrzeniu scenerii bitwy pod Cedynią udaliśmy się Szlakiem Nadodrzańskim do Siekierek, gdzie spotkaliśmy się z jeszcze istniejącą, acz nieczynną linią Godków - Siekierki - Wriezen.



Przed zwiedzeniem (i sfotografowaniem) imponującego mostu kolejowego na Odrze powstrzymała nas ulewa. Ruszyliśmy drogą w kierunku Mieszkowic, licząc że uda nam się złapać stopa nim przemokniemy do suchej nitki. Po kilkudziesięciu minutach udało nam się dostać do Kostrzyna. Zaczęliśmy rozglądać się w poszukiwaniu akomodacji. Mimo precyzyjnych danych co do lokalizacji schronisk, nie udało nam się znaleźć żadnego. Zmuszeni zostaliśmy do zakwaterowania się w nieco mniej atrakcyjnym cenowo Domu Turysty.

sobota, wrzesień 06, 2008

Jar Raduni i okolice Kartuz

Ostatnim celem naszej podróży były Kaszuby. Rano ruszyliśmy z Wrzeszcza do Gdyni Głównej, gdzie wsiedliśmy do pociągu do Kościerzyny. Wysiedliśmy w Borkowie, gdzie zaczynał się szlak pieszy wzdłuż Jaru Raduni.



Śluza w Rutkach i most kolejowy linii Pruszcz Gdański - Stara Piła - Kartuzy (nieczynnej dla ruchu pasażerskiego).



Standardowa przeszkoda na szlaku pieszym...



...który jednak jest lepszą opcją niż szlak kajakowy.

Mieliśmy jak zwykle szczęście, gdyż w nocy padało. Zwalone konary, które i tak byłyby pewną przeszkodą, stały się tym upierdliwsze, że były śliskie. Do tego część szlaku zamieniła się w breję, w której z wielkim plecakiem miałem przyjemność się czołgać. Z Jaru Raduni, dzięki wyśmienitym oznakowaniom szlaku, wyszliśmy już w okolicy stacji Babi Dół. Stamtąd przez malownicze okolice Mezowa dotarliśmy do Kartuz. Po obiedzie i zwiedzeniu Muzeum Ziemi Kaszubskiej udaliśmy się na kemping nad Jeziorem Kłodno koło Chmielna.



W Kartuzach też chyba myślą, że ich czas już minął ;-)

Okazało się, że pospiesznie zwinięty rano w Augustowie mokry namiot zdołał nieco podgnić podczas gdy korzystaliśmy z cywilizowanych noclegów w Trójmieście. Musieliśmy zastosować tymczasowe rozwiązanie, które, pominąwszy inne korzyści, zapewniło nam stały dopływ świeżego powietrza.



To chyba ostatnia podróż namiotu za 99 zł z supermarketu. Za rok trzeba będzie zainwestować w coś mniejszego i lżejszego.

Rankiem następnego dnia podjęliśmy decyzję, że wracamy. Tym samym inaugurowaliśmy kolejny komunikacyjny wyścig. Tym razem celem była stacja Krzeszna, gdzie złapać chcieliśmy połączenie do Kościerzyny. Niebanalne tempo zdałoby się na nic, gdybyśmy nie zyskali kilku kilometrów przez podróż stopem.



Szwajcarię Kaszubską opuściliśmy wczesnym popołudniem, korzystając z pociągów:
Krzeszna - Kościerzyna
Kościerzyna - Wierzchucin
Wierzchucin - Bydgoszcz Główna
Bydgoszcz Główna - Warszawa Centralna
i dalej autobusem do Otwocka.